Zadłużenie szpitali jest stałym problemem służby zdrowia.
Jednak wbrew pozorom, problemem bardzo łatwym do rozwiązania. Brak systemowej
koncepcji poradzenia sobie z nim wynika z błędnego schematu myślenia. Przyjmuje
się mianowicie założenie, że długi szpitala powoduje złe zarządzanie. Tymczasem
znaczenie zarządzania w generowaniu długów występuje jedynie w przypadku
przedsiębiorstw, czyli działalności, nastawionej na osiągnięcie zysku, a wobec
tego także z możliwością wystąpienia strat. Działalność taka związana jest z
ponoszeniem ryzyka. Publiczne szpitale nie są jednak przedsiębiorstwami. Ich
mechanizm działania jest odwrotny- utrzymują się ze środków finansowych
przeznaczonych przez NFZ w rocznym planie finansowym. Środki te pochodzą z
obowiązkowej składki zdrowotnej. Za leczenie pacjenci oddzielnie jednak nie
płacą. Szpitale nie prowadza zatem rynkowej rywalizacji, ale działalność
publiczną dotowaną z budżetu. Publiczne szpitale nie pozyskują samodzielnie
własnych pieniędzy od pacjentów. Środki finansowe zapewnia im NFZ. Wysokość
dotacji dla poszczególnych szpitali zależy od przewidywanych przez Fundusz
kosztów świadczeń medycznych wykonywanych przez szpital. Wszystkie wydatki na leczenie
musza się ostatecznie „domknąć” w planie finansowym na podstawie ogólnych
wpływów ze składki zdrowotnej oraz dofinansowania z budżetu państwa. Szpital
otrzyma wiec tyle pieniędzy na zabiegi, ile NFZ mu zakontraktuje. Zgodnie z tą
zasadą, ilość świadczeń medycznych wykonywanych przez szpital powinien pokrywać
się z ilością zabiegów na które uzyskał kontraktacje. Np. jeśli NFZ
zaprogramuje szpitalowi 1000 operacji, szpital powinien przeprowadzić 1000.
Jeśli przekroczy ustalony limit popada natomiast w zadłużenie. Środki na
dodatkowe świadczenia szpital jednak uzyskuje, ale na innej zasadzie niż wcześniej.
I tutaj przechodzimy do opisu istoty patologii mechanizmu zadłużania się.
Roczne plany finansowe NFZ sporządzane są restrykcyjne tzn. z zasady zaniżają
ilość przewidzianych do zakontraktowania świadczeń. Jeśli NFZ pozyska więcej
środków finansowych niż wcześniej przewidział, rozdysponowuje je miedzy
szpitalami. Problem polega jednak na tym, ze bezzwrotny charakter maja jedynie
pieniądze zakontraktowane w pierwotnym planie finansowym. Dodatkowe środki
powodują więc zadłużanie się szpitali. Szpitale staja przed wyborem jednego z
dwóch bardzo złych ewentualności: 1/ albo nie pozyskają dodatkowych środków na
leczenie i jeszcze wydłuża bardzo długi już czas oczekiwania pacjentów na
świadczenia zdrowotne 2/ albo pozyskają dodatkowe środki i zadłużają się.
Jedynym racjonalnym rozwiązaniem problemu zadłużania się jest zatem udzielanie
wszystkich dotacji dla placówek medycznych na zasadach bezzwrotności. Dodatkowe
pieniądze traktowane byłyby tak samo jak zakontraktowane. Jeśli np. w planie
finansowym NFZ zakontraktował szpitalowi 1000 zabiegów, a w trakcie roku okaże
się, że istnieją środki finansowe na przeprowadzenie kolejnych 500, pieniędzy
za przeprowadzenie 500 nie zakontraktowanych wcześniej zabiegów, szpital nie
zwracałby Funduszowi (tak samo jak nie zwraca zakontraktowanych).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz