1/ likwidacja wszystkich zasiłków 123 mld zł;
2/ zasady nowej pomocy socjalnej: pomoc polegałaby wyłącznie na finansowaniu określonych wydatków z obowiązkiem ich zwrotu (zasada zwrotności)
Pomoc socjalna obejmowałaby:
a. budowę 50 tys. mieszkań dla bezdomnych
- mieszkania miałyby oczywiście obniżony standard. Byłyby jednak zaopatrzone w kanalizację, wodę i prąd. Lokal wyposażony zostałby jedynie w łóżko, szafkę i stół. Toalety i prysznice znajdowałyby się na oddzielnym piętrze. Przeznaczone byłyby dla wszystkich mieszkańców klatki. Mieszkania nie posiadałoby centralnego ogrzewania, jednak blok zostałby mocno ocieplony już podczas budowy, dzięki czemu w lokalu nie odczuwałoby się chłodu. Bloki budowane dla ludzi najuboższych w zakresie administrowania (np. wywozu śmieci, obowiązku dostarczenia wody itp.), podlegałyby takim samym regulacjom jak wszystkie inne
b. wprowadzenie minimum egzystencji w wysokości 800 zł na osobę w rodzinie.
- zasiłek polegałby na wypłacie 800 zł na głowę w przypadku braku dochodów w gospodarstwie lub dopłacie do 800 zł w przypadku gdyby dochód w gospodarstwie domowym występował, ale był niższy niż 800 zł na osobę
- osoby korzystające z zasiłku, po uzyskaniu własnych dochodów (najczęściej w
podjęcia pracy), zwracaliby kwotę zasiłku zwiększoną o połowę. Zwracana byłaby nadwyżka powyżej płacy minimalnej lub połowy średniej płacy. Jeżeli rodzina nie posiadała własnych dochodów kwota zwrotu wynosiłaby 1200 zł od jednej osoby
- kwota zasiłku nie podlegałaby ściągalności w przypadku dochodu nie przekraczającego minimalnej płacy (jeśli praca minimalna nie zostałaby zlikwidowana ) lub połowę średniej płacy (jeśli płaca minimalna byłaby zlikwidowana). Kwota ta wynosiłaby obecnie ok. 4500 zł.
- przykład: wcześniej niepracujące małżeństwo mające dodatkowo na utrzymaniu dwoje dzieci pobiera zasiłek 4x 800 zł= 3200 zł Po podjęciu zatrudnienia żona zarabia 6000 zł brutto a mąż 8.000 zł brutto. Wysokość płacy do ok. 4500 zł brutto nie podlegałaby zwrotowi. Ściągnięciu z pensji podlegałaby kwota 4x 1200 zł=4800 zł. Żona zwróciłaby więc do budżetu państwa 1500 zł a mąż- 3300 zł. Dopiero od pozostałego dochodu w wysokości 4500 zł brutto (żona) i 4700 zł (mąż) naliczana byłaby składka emerytalna, rentowa i zdrowotna (w swoich propozycjach jestem za likwidacją PIT i CIT, a także składki wypadkowej i obowiązkowej składki chorobowej). Jeżeli wysokość płacy nie pozwoliłaby na zwrot miesięcznej kwoty zasiłku, kwota ta rozkłądana byłaby na kilka miesięcy aż do całkowitej spłaty.