czwartek, 22 lutego 2018

2. Obniżenie podatków

Przeprowadzenie zaproponowanych przeze mnie reform przyniosłoby 200 mld zł oszczędności budżetowych. W mojej koncepcji, z zaoszczędzonych środków- 150 mld zł byłoby przeznaczonych na obniżenie podatków, pozostałe 50 mld zł- na przeprowadzenie pozostałych reform: rynku pracy, zwiększenie finansowania służby zdrowia, edukacji, reprywatyzację i zmianę zasad finansowania sportu. 
I obniżenie podatków bezpośrednich- 130 mld zł
1/ likwidacja podatków płaconych przez przedsiębiorców- 50 mld zł (CIT- 30 mld zł, liniowy PIT dla przedsiębiorców- 20 mld zł, ryczałt, karta podatkowa)
2/ likwidacja PIT- 56 mld zł

3/ obniżenie obciążeń składkowych- 22 mld zł
a obniżenie składki rentowej łącznie o 4% (2% po stronie pracownika i 2% po stronie przedsiębiorcy)- 22 mld zł pkt a nie realizowany w przypadku przeprowadzenia reformy demonopolizacji gospodarki
- odliczanie składki od przychodu z uwzględnieniem stawek przed obniżką (żeby podstawa obniżenia się nie zmniejszała)
b/ likwidacja składki wypadkowej (wydatki na ten cel w ogóle nie byłyby finansowane)

c/ likwidacja obowiązkowej składki chorobowej
- składka chorobowa zostałaby zastąpiona dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym w wysokości 3% za każdy dzień choroby. Pracownik nieubezpieczony w razie choroby nie otrzymywałby żadnego świadczenia
e/ pozostawienie składki zdrowotnej w obecnej wysokości (9%); składka byłaby odliczana od przychodu na tej samej zasadzie co składka emerytalna

II. obniżenie VAT:
A. w przypadku nie przeprowadzenia reformy demonopolizacji gospodarki
1/ stosowanie odrębnej stawki podatkowej VAT od sprzedaży detalicznej w stosunku do stawki VAT, płaconej we wcześniejszych fazach obrotu (zachowane zostałyby obecne stawki)
2/ stawka podatku VAT od sprzedaży detalicznej:

a/ 15 proc.- na towary i artykuły opodatkowane ogólną stawką 23% 
b/ 5 lub 8 proc.- na towary objęte dzisiaj ogólną stawką 5 lub 8 proc.
- podjecie pertraktacji z Unia Europejska w razie niezgodności z prawem unijnym 

B. w przypadku nie przeprowadzenia reformy demonopolizacji gospodarki 
a/ likwidacja VAT od 2 faz obrotu towaru: hurtowej (płaconego przez hurtownie) i sklepowej (płaconego przez sklepy)- jeśli towar sprzedaje bezpośrednio jego producent 
b/ zachowanie obecnych stawek VAT od sprzedaży detalicznej (płaconego przez konsumentów)
W efekcie przeprowadzonych zmian:
- opodatkowanie pracy spadłoby o połowę: z 36% do 18% (jeśli nieprzeprowadzenia demonopolizacji gospodarki) lub do 20% (w przypadku przeprowadzenia reformy demonopolizacji gospodarki)
- stawka podstawowa podatku VAT płaconego przez konsumentów spadłaby: z 23% do 15% (nieprzeprowadzenie demonopolizacji) lub cena finalna towaru spadłaby o 30% wskutek likwidacji marży nakładanej przez hurtownie i sklepy (przeprowadzenie demonopolizacji)
III. likwidacja opłat za przejazd autostradą
IV. likwidacja podatku handlowego wprowadzonego przez PiS

piątek, 2 lutego 2018

3. Demonopolizacja gospodarki.

Oficjalnie wciąż używa się potocznie określenia wolny rynek. Jednak w rzeczywistości produkcję w każdym niemal sektorze gospodarki (poza produkcją materiałów budowlanych) monopolizuje kilka koncernów. Współczesna gospodarka nie jest zatem wolna (konkurencyjna), tylko oligopolowa. Istnienie oligopoli jest niekorzystne dla rynku, gdyż niszczy produkcje i konkurencje. Przełamanie hegemonii koncernów z największym kapitałem nie będzie łatwe, gdyż nie są one zainteresowane stworzeniem warunków, w których zmuszone miałyby być do prowadzenia rywalizacji z wieloma podmiotami. Państwo zamiast wspierać monopole powinno przeciwdziałać im. Poza wielkimi koncernami, zaopatrującymi cały rynek potrzebni są także mali producenci lokalni. Gospodarka wielu konkurujących ze sobą przedsiębiorstw produkcyjnych funkcjonowałaby na pewno korzystniej od obecnej. Oferowane produkty byłyby tańsze ze względu na związaną z redukcją ilości faz obrotu- eliminację marży hurtowej i detalicznej. Z nowej organizacji handlu najbardziej skorzystaliby producenci rolni, którzy sprzedawaliby swoje produkty bezpośrednio na rynek, z pominięciem bardzo niekorzystnego dla nich skupu. Przedstawiam bariery w wejściu nowych firm na rynek i proponowane przeze mnie rozwiązania tych problemów. Bariery:
1. bariera braku sprzedawcy- problem z dystrybucją własnego towaru. Dzisiaj sieci detaliczne rozprowadzają towar wielkich koncernów. Ich duży i stały zysk zapewniający im ustabilizowana sytuacje rynkowa sprawia, że są one uznawane przez duże sklepy spożywcze za wiarygodnych partnerów biznesowych. Sieci detaliczne nie będą natomiast chciały. rozprowadzać towar nieznanych marek przedsiębiorców, dopiero wchodzących na rynek i mogących k zbankrutować. Sprzedaż bezpośrednia przez producenta towaru we własnych sklepach raczej na dzisiejszym rynku tez by się nie powiodła. Skoro nawet Wawel przynoszący 200 mln zł zysku rocznie posiada jedynie kilkanaście sklepów firmowych w kraju, bo zdecydowanie bardziej opłaca się im rozprowadzać swój towar w wielkich sieciach spożywczych. Ta forma dystrybucji nie dawałaby wiec zupełnie żadnych szans początkującemu, nieznanemu producentowi.
2. bariera nieznajomości technologii produkcji- Technologie produkcji wielkich koncernów kształtowały się latami i były współtworzone przez wiele osób. Początkujący przedsiębiorca nie ma natomiast żadnych możliwości zdobycia wiedzy i umiejętności w zakresie sposobu wytwarzania produktu.
3. bariera związana z możliwością wchłonięcia malej firmy przez oligopol
4. bariera związana z nieznajomością towaru przez konsumentów i brakiem środków na jego promocje (reklamę).
5. bariera radykalnego spadku dochodów z podatku VAT, spowodowana zmniejszeniem ilości faz obrotu towaru. Podatek VAT jest płacony od każdego pośrednika sprzedaży. Reforma zakłada bezpośrednią sprzedaż towaru przez producentów, w związku z czym państwo straciłoby dochody VAT ze sprzedaży hurtowej  i detalicznej. VAT płaciliby wyłącznie konsumenci, co przełożyłoby się na ubytek wpływów do budżetu o ok. 60 mld zł.
Teraz moje propozycje:
1 bariera braku sprzedawcy (najważniejsza bariera dla demonopolizacji)- skoro prywatne koncerny spożywcze nie będą chciały sprzedawać towaru nieznanych producentów, a handel indywidualny obarczony jest ryzykiem bankructwa, sprzedawcy- producenci swoją działalność gospodarczą powinni prowadzić w ramach wspólnej sieci sprzedaży detalicznej "Sprzedaż własna". Sprzedawcy-producenci wnosiliby opłatę za sprzedaż- tak jak handlarze bazarowi, natomiast pod względem wewnętrznym teren sprzedaży byłby sklepem- budynkiem z podziałem na grupy artykułów rozłożonych na półkach artykułów za które klient płaciłby w kasie. W zaproponowanej przeze mnie formie organizacyjnej sprzedaży producenci-sprzedawcy ponosiliby pełny koszt wszystkich niesprzedanych produktów. Z opłaty wnoszonej przez producentów-sprzedawców pokrywany byłby koszt przechowywania żywności oraz inne koszty związane z funkcjonowaniem obiektu handlowego, w tym wynagrodzenie kasjerów i innych pracowników. Opłata nie przewyższałaby tych kosztów, gdyż w przeciwnym razie stałaby się rodzajem podatku.     
2 bariera nieznajomości środków produkcji- duże znaczenie w przełamaniu tej bariery odegra system szkolnictwa wyższego. Powinien powstać kierunek studiów zajmujący się technologia produkcji. Student w ramach 5-letnich studiów magisterskich zaznajamiałby się z technologia produkcji, najważniejszych dla rynku towarów takich jak: wyroby tytoniowe i alkohole, napoje gazowane, lody, słodycze, kosmetyki, proszki do prania i inne. Istniałaby także możliwość ukończenia kursu zaznajamiającego z technologia produkcji jednego towaru.
3 bariera związana z wchłonięciem mikro przedsiębiorcy przez oligopol- przeciwdziałaniu tej patologii powinny służyć przepisy prawne, uniemożliwiające przejmowanie małych producentów przez ogólnorynkowe koncerny. Nałożony zostałby także ustawowy obowiązek dopuszczenia do sprzedaży wszystkich  producentów zgłaszających taką chęć- bez żadnego wyjątku. Silniejsi producenci  nie mogliby zatem wykluczać słabszych. Konkurencja byłaby wówczas pełna, gdyż dawałaby szansę utrzymania się na rynku najdrobniejszemu nawet sprzedawcy.
4 bariera związana z nieznajomością towaru przez konsumentów i brakiem środków na promocję własnego produktu (reklamę). Dobrym sposobem na promocje byłoby stworzenie możliwości degustacji (produkcja artykułów spożywczych i napoi) lub wzięcia na próbę (np. produkcja proszków) produktów nowych producentów. Pewna część sklepu wydzielona byłaby właśnie na taka promocje. Początkujący przedsiębiorcy informowaliby tez klientów w jakich jeszcze punktach sprzedaży detalicznej  mogliby nabyć ich produkt (zakładamy ze jest to początkujący producent i sprzedaż jego produktów prowadzi ledwie kilka sklepów).
5 bariera radykalnego spadku dochodów z podatku VAT, spowodowana zmniejszeniem ilości faz obrotu towaru. Przed przeprowadzeniem reformy konieczne jest zatem zbilansowanie wszystkich wydatków i dochodów budżetowych, co będzie możliwe dzięki wdrożeniu w całości mojego planu oszczędnościowego na 200 mld zł.
W tak zorganizowanej formie handlu detalicznego uczestniczyliby na tych samych zasadach producenci lokalni i ogólnorynkowi, z tym, że duże koncerny nie miałyby możliwości prowadzenia reklamy swoich towarów na terenie sklepu. Dział promocyjny sklepu służyłby wspieraniu marek nieznanych producentów, wchodzących dopiero na rynek. Na podobnej zasadzie co produkcja zorganizowany byłby także import. Importerzy, tak samo jak producenci również zajmowaliby się jednocześnie sprzedażą importowanych przez siebie towarów (np. owoców). Producenci-sprzedawcy i importerzy-sprzedawcy uczestniczyliby zatem we wspólnym rynku, sprzedając swój towar w tych samych obiektach handlowych. Dzięki eliminacji liczby pośredników w obrocie (hurtowników, sklepów detalicznych) i co za tym idzie- nakładanych przez nich marż, ceny produktów spadłyby ca najmniej o 30%. Likwidacja marży hurtowej i detalicznej w połączeniu z wielością konkurujących ze sobą podmiotów oraz proponowaną przeze mnie porównywarką internetową powodowałoby, że ceny utrzymywałyby się zawsze na stabilnym, bardzo niskim poziomie