środa, 4 maja 2016

pedofilia



Program zwalczania pedofilii byłby realizowany od 4 roku życia dziecka (a obowiązkowo od pierwszej klasy szkoły podstawowej) do końca wieku ochronnego (czyli 15 lat). Zajęcia prowadziliby psycholog.  
Każda osoba, która chciałaby przekazywać dzieciom wiedzę na temat pedofilii musiałaby przejść specjalne przeszkolenie. Brak takiego przeszkolenia uniemożliwiałoby pracę w tym miejscu. Ze względu na bardzo wczesny rozwój dzieci, nawet niewielka różnica w przedstawieniu im tego zjawiska (np. niewłaściwa artykulacja) mogłoby spowodować inny jego odbiór przez nie. Ważne jest nie tylko to, żeby wiedza na ten temat była im przedstawiona w sposób bardzo przystępny, ale także, aby opis tego zjawiska nie wywołał u nich poczucia strachu. Ze względu na wagę sprawy również określony by był minimalny wymiar czasu, który musiałby być poświęcony temu zjawisku. Pod względem treści, zajęcia ukierunkowane byłyby przede wszystkim na zwalczanie pedofilii kazirodczej. Dzieci dowiedziałyby się na nich, że żaden dorosły człowiek nie może ich dotykać w pewne miejsca, kiedy żadne okoliczności tego nie uzasadniają (np. kąpiel). Musiałyby również wiedzieć, że nie ponoszą one winy nawet wówczas, gdy nie zaprotestowały przed tego rodzaju dotykiem.
W szkole podstawowej problematyka pedofilii również koncentrowałaby się przede wszystkim na zapobieganiu wykorzystywaniu seksualnemu przez osoby znane dziecku. Zostałaby ona dodatkowo rozszerzona o tematy, poświęcone ochronie przed molestowaniem, kiedy sprawcą jest osoba obca. Dziecko powinno wiedzieć, że musi wystrzegać się kontaktu z nieznajomym mężczyzną, którzy próbują go namówić go na przyjście do jego domu lub w inne miejsce, w którym mogłoby być przez niego napastowane. Co do zasady nie powinno ono nawiązywać znajomości z obcymi, dorosłymi ludźmi, a jeżeli już taką znajomość chce nawiązać, powinno powiedzieć o niej rodzicom. Na każdym jej etapie, w sytuacji gdy dorosły próbowałby je namówić na jakikolwiek kontakt o charakterze seksualnym, dziecko powinno wiedzieć, że zachowanie dorosłego jest bezwzględnie złe i o każdej takiej propozycji musi powiadomić rodziców. Jednak w przypadku, gdyby uległo dorosłemu i się na taki kontakt zgodziło, nie powinno siebie obwiniać. Dziecko samo mogłoby też zgłosić próbę dokonania przestępstwa policji lub prokuraturze, bo na zajęciach dowiedziałoby się, gdzie w jego miejscowości znajduje się najbliższa komenda policji lub siedziba prokuratury. Znałoby nie tylko ich adresy, ale też potrafiłoby trafić do tych miejsc, ponieważ w ramach zajęć razem ze swoją klasą odwiedziłoby je.
Ponieważ w wieku 13-14 lat dziecko korzysta już na co dzień z internetu, bardzo ważne jest ostrzeżenie go o zagrożeniu, które wiąże się z podejmowaniem rozmów z anonimowymi osobami za pośrednictwem czatów lub komunikatorów np. gadu-gadu. Nie znając ani wyglądu ani prawdziwego wieku swojego rozmówcy, nie ma pewności, czy rozmówca nie wprowadza go w błąd co do swojej tożsamości, np zaniżając znacznie swój prawdziwy wiek. Dlatego dziecko powinno bardzo ostrożnie podchodzić do możliwości spotkania się z nim w realnym świecie. Jeżeli okaże się, że poznana osoba jest znacznie starsza niż to deklarowała w czasie korespondencji przez Internet, dziecko nie powinno nawiązywać z nią żadnego kontaktu. Najlepiej by było, żeby o sprawie powiedziało rodzicom lub policji. Na zajęciach poświęconych pedofilii internetowej, dziecko powinno być też poinformowane, o zagrożeniu jakie niesie wysłanie swego nagiego zdjęcia obcej osobie. Fotka może bowiem jej posłużyć do szantażowania go groźbami umieszczenia jej w internecie.
Terapia ofiar pedofilii
Ofiary pedofilii całe życie zmagają się z jej konsekwencjami. Dzieje się tak jednak nie dlatego, że w przypadku wykorzystania seksualnego dożywotnia trauma jest nieuchronna. Przyczyną jest źle prowadzona psychoterapia. Psycholodzy wychodzą bowiem z niewłaściwego założenia, że wszelkie tłumaczenie sprawców pedofilii relatywizuje ich postępek. To zaś, ich zdaniem, prowadzi do obarczania winą ofiary. Nie można jednak utożsamiać prób znalezienia przyczyn nawet skrajnie złych zachowań z ograniczaniem odpowiedzialności moralnej za nie. Pedofilia jest zawsze ciężkim przestępstwem, za które sprawca ponosi odpowiedzialność karną. Od jej wymierzania są sądy. Celem psychoterapii jest natomiast ulżenie ofierze w cierpieniu. Jego przyczyną, w przypadku ofiar pedofilii jest gromadząca się latami nie odreagowana agresja, prowadząca ich do głębokiej nienawiści. Wywiera ona bowiem tak samo destrukcyjny wpływ na psychikę, bez względu na jej moralne uzasadnienie. W taki sam sposób odczuwają ją sprawcy do ofiar (np. faszyści do Żydów) jak i ofiary do sprawców (np. Żydzi do faszystów). Prowadzi ona zawsze do powtarzających się myśli, których nie da się kontrolować. Dlatego ogromne znaczenie ma przebaczenie sprawcy wyrządzonej przez niego krzywdy. Jego celu nie należy jednak rozumieć w sposób w jaki został on przedstawiony w biblii. Nie przebacza się bowiem w interesie sprawcy, tylko własnym. Przebaczenie ma pomóc ofierze w osiągnięciu równowagi emocjonalnej, a nie sprawcy przestać się czuć winnym. Należy zatem doprowadzić do niego za wszelką cenę, nawet jeżeli wiązałaby się ona z koniecznością zrozumienia przyczyny zachowania sprawcy. Zastanowienia się na tym, dlaczego sprawca wykorzystał seksualnie dziecko nie należy mylić z jego usprawiedliwianiem jego czynu. Nikt bowiem nie przypisuje mu pozytywnej wartości moralnej ani nie uważa, że miał prawo go dokonać. Chodzi jedynie o nie eskalowanie destrukcyjnej nienawiści. Co prawda na samym początku występuje u ofiar poczucie winy, spowodowane brakiem ich obrony przed działaniem sprawcy (przez niektórych niesłusznie nazywanej zgodą). Jednak po pewnym czasie ustępuje ono permanentnej nienawiści, która ich już nie opuści do końca życia. Dla wielu trudna do wyobrażenia jest możliwość przebaczenia przez ofiarę osobie, która ją molestowała i gwałciła przez całe jej dzieciństwo. Odpowiednio prowadzona rozmowa jest jednak w stanie do tego doprowadzić. Tymczasem w większości przypadków ogranicza się ona jedynie do wyżalenia się przez pacjenta swemu psychoterapeucie z doznanej krzywdy. Jedynie nieliczni z nich przeprowadzają ją według wzorca, który opisuję. Moim zdaniem każda terapia powinna się o niego opierać, gdyż tylko prowadzona w ten sposób może pomóc ofiarom w trwałym odreagowaniu się, a nie tylko spowodować chwilową ulgę, związaną z opowiedzeniem terapeucie o traumatycznym zdarzeniu.
Typy pedofili.
Wszystkich pedofilów można podzielić na cztery zasadnicze grupy:
1 sadyści i manipulatorzy-stanowią ok. 70-80% wszystkich pedofili. Zdecydowana większość z nich w dzieciństwie padła ofiarą gwałtu lub molestowania seksualnego. W życiu dorosłym powielają te zachowania sami stając się sprawcami przemocy seksualnej. Większą przyjemność niż sprawia im samo wyrządzenie dziecku krzywdy niż kontakt seksualny z nim. Ze wszystkich pedofili, są oni najbardziej świadomi tego co robią. Nie szukają też usprawiedliwienia dla swoich czynów, ani nie wmawiają sobie, że postępują moralnie dobrze. Przyjmują dwa sposoby działania. Najczęściej gwałcą lub molestują seksualnie dziecko bez nawiązywania z nim jakiejkolwiek relacji. Mogą też podszywać się pod jego przyjaciela, stopniowego osaczać, a na  końcu doprowadzić go do kontaktu seksualnego. Gdy im się to uda, najczęściej zastraszają ofiarę, żeby nie mówiła innym o zdarzeniu.
Ze względu na to, że ich seksualność ukształtowały traumatyczne doświadczenia z przeszłości, dodatkowym środkiem (poza odpowiedzialnością karną) przeciwdziałania wykorzystywaniu kolejnych ofiar przez tą grupę pedofili, powinna być psychoterapia. Miałaby ona postać hipnozy, w czasie której pedofile powracaliby do wspomnień z okresu dzieciństwa, kiedy sami doznali przemocy seksualnej ze strony osoby dorosłej. W czasie seansu odreagowaliby istniejącą w nich agresję wobec sprawców. Jeżeli by się od niej uwolnili, istniałaby szansa, że także oni sami nie dokonywaliby już podobnych czynów wobec dzieci.
2 pedofile biologiczni- stanowią kilkanaście procent wszystkich pedofili. Ich dewiacja uwarunkowana jest zaburzeniami w ich mózgu, powstałymi jeszcze w okresie życia płodowego. Jej wyłączną przyczyną jest więc nieprawidłowe ukształtowanie popędu seksualnego. Najczęściej molestują seksualnie dziecko z użyciem przemocy. Działają więc w sposób zbliżony do pierwszej grupy pedofili. Czasami też uprawiają z nimi seks za ich zgodą (np. z nieletnimi prostytutkami). Ponieważ powodem podejmowania przez nich aktywności seksualnej z dzieckiem jest odczuwanie do nich pociągu płciowego, skutecznym środkiem ich zwalczania byłaby kastracja. Miałaby ona charakter przymusowy. Preferowanym jej sposobem byłoby pozbawienie jąder. Poddanie się przez pedofila temu zabiegowi skutkowałoby obligatoryjnym zmniejszeniem wymiaru kary o 1/3. Możliwa byłaby również kastracja chemiczna. Stanowiłaby ona środek probacyjny, związany z przedterminowym zwolnieniem z więzienia. Nastąpiłaby ona po odbyciu 5/6 zasądzonej kary. Pedofil zobowiązany byłby do przyjmowania w wyznaczonym szpitalu psychiatrycznym i pod kontrolą lekarza, leku obniżającego jego popęd płciowy. Jeżeli przestępca bez żadnego powodu odmówiłby przyjęcia leku, wracałby do więzienia. W przypadku ponownego popełnienia tego samego czynu, pedofil obowiązkowo poddawany by był zabiegowi kastracji fizycznej, jednak nie łączyłaby się ona z obniżeniem kary. Działoby się tak również w przypadku gdyby pedofil od razu odmówił zgody na którąkolwiek w form kastracji lub nie przyjął w wyznaczonym czasie leku.
3 degeneraci- stanowią grupę pedofili porównywalną liczebnie do opisanej powyżej. Ich aktywność seksualna z dziećmi nie ma, w przeciwieństwie do pedofili biologicznych,  związku z ich popędem. Wykorzystują oni małoletnich ze względu na brak możliwości utrzymywania kontaktów seksualnych z dorosłymi. Najczęściej zdarza się to wtedy, gdy ich stałe partnerki odmawiają współżycia z nimi. Zaspakajają oni wówczas swoje potrzeby seksualne kosztem dziecka, najczęściej córki lub syna partnerki. Ponieważ przyczyną ich zachowania jest wyjątkowo wysoki poziom degeneracji moralnej, jedyną karą powinien być dla nich długoletni pobyt w więzieniu.
4 boylovers i girllovers-stanowią najmniejszą (1-2%), ale za to najbardziej aktywną w internecie grupę pedofili. Są jedynymi pedofilami, których zachowania seksualne względem dziecka mają podłoże uczuciowe. Również tylko oni nadają im pozytywną wartość moralną.



typy pedofili
sadyści i manipulatorzy
biologiczni
degeneraci
boylovers i girllovers
przyczyna zachowań pedofilnych
bycie ofiarą wykorzystania seksualnego w dzieciństwie
odczuwanie popędu płciowego do dzieci
brak możliwości kontaktów seksualnych z dorosłą osobą
ukierunkowanie  uczuciowości w stronę dziecka
sposób działania
przemocowy (gwałt, molestowanie seksualne, manipulacja)
przemocowy (gwałt, molestowanie seksualne) lub nieprzemocowy (seks z nieletnią prostytutką)
przemocowy (wykorzystanie seksualne dziecka własnej partnerki)
nieprzemocowy
potrzeba racjonalizacji
nie
raczej nie
nie
tak
właściwa kara
więzienie+ kastracja+ psychoterapia w trakcie odbywania kary; kastracja powodowałaby skrócenie kary o 1/3 w stosunku do zasądzonej przez sąd
więzienie+ kastracja; kastracja powodowałaby skrócenie kary o 1/3 w stosunku do zasądzonej przez sąd
więzienie
więzienie+ psychoterapia w trakcie odbywania kary

 

 

piątek, 25 grudnia 2015

2. Założenia reformy systemu edukacji.




1/ dostosowanie szkolnictwa do potrzeb rynku pracy oraz  położenie większego nacisku na przekazanie uczniom wiedzy i umiejętności przydatnych w ich codziennym życiu. Cel ten realizowany byłby poprzez
A. a/ wprowadzenie nowych przedmiotów nauczania, służących praktycznemu przygotowaniu do życia:
- szkoła podstawowa: prowadzenie gospodarstwa domowego, szybkie pisanie i office, udzielanie pierwszej pomocy, obsługa kas fiskalnych
- szkoła średnia: prowadzenie działalności gospodarczej, przygotowanie do rynku pracy, nauka pływania
b/ zwiększona zostałaby liczba godzin języka obcego, który byłby obok prowadzenia działalności gospodarczej, drugim najważniejszym przedmiotem. Przestałby on mieć charakter profilowany a każdy uczeń musiałby zdać z niego egzamin na poziomie zaawansowanym. Zostałaby ujednolicona kwestia nauczanych języków- w szkołach w całym kraju uczono by  języka angielskiego i hiszpańskiego. W podstawówce z większą intensywnością angielskiego (10 h angielski, 2 h hiszpański). W szkole średniej proporcja godzin uległa by zmianie (10 h hiszpański, 2 h angielski).
B. rocznych szkół dla bezrobotnych i 5-letnich studiów magisterskich Prowadzenie działalności gospodarczej (zob. Gospodarka, Bezrobocie i rynek pracy)
2/ nauczyciela-wychowawcę zastąpiłby psycholog. Jedynym programem wychowawczym byłby program antyprzemocowy: przeciwdziałania przemocy rówieśniczej i pedofilii.
3/ obiektywizacja systemu oceniania przez: a/ obowiązek wystawiania przez nauczyciela oceny ze średniej, uzależnionej od stałego przelicznika (ocena z końcowego egzaminu państwowego stanowiłaby 50% całej oceny, a każdej z klasówek organizowanych w trakcie roku szkolnego- równą część oceny z każdej klasówki w stosunku do ich ilości) b/ zmianę skali ocen z istniejącej obecnie 1-6 na bardziej szczegółową: 0-15 oraz 18 z jednoczesną likwidacją + i – Ocena ustalana by była na podstawie stałego, procentowego przelicznika, który wynikałby z podziału oceny na 15 części (np. 1 byłaby przewidziana za 6,66% punktów, a 14 za 93,33% punktów. Najniższą oceną pozytywną byłaby 5 (którą uczeń miałby za zdobycie 33,33% punktów). 18 pełniłaby rolę dzisiejszej 6 i przeznaczona by była dla uczniów o szczególnych osiągnięciach. Stały, procentowy przelicznik dotyczyłby zarówno wszystkich klasówek organizowanych w trakcie roku szkolnego jak i państwowego egzaminu kontrolnego. Przelicznikowi nie podlegałyby prace klasowe, których nie da się ocenić w sposób wymierny np. wypracowania. Z tego samego powodu zlikwidowana byłaby ocena z odpowiedzi ustnej- z wyjątkiem języka obcego, gdyż opanowanie komunikacji werbalnej w nauce języka obcego jest konieczne.
4/ podniesienie i wyrównanie poziomu nauczania we wszystkich szkołach poprzez system państwowych egzaminów kontrolnych. Państwowe egzaminy umożliwiałyby weryfikację kompetencji nauczycieli. Przeprowadzane byłyby w sposób selektywny tj. egzamin pisałaby jedna z klas każdego nauczyciela raz na 4 lata. Jednolite pytania dla wszystkich szkół w kraju układałoby Ministerstwo Edukacji Narodowej. Nauczyciele, których uczniowie najsłabiej napisaliby egzamin odchodziliby z zawodu, a ich miejsce pracy zajęliby absolwenci kierunków szkolnych: historii, matematyki, biologii i in. Decydowałoby kryterium punktowe- z zawodu odchodziliby nauczyciele, których uczniowie uzyskaliby wynik poniżej ustalonej minimalnej ilości punktów.
5/ zniesienie obowiązku odrabiania przez uczniów prac domowych- praca domowa, z założenia ma pomóc uczniowi opanować program nauczania. W praktyce jednak jedynka za nie odrobienie lekcji jest przez nauczycieli traktowana tak samo jak ocena niedostateczna z klasówki. Jest to bardzo niesprawiedliwe i krzywdzące dla uczniów.
6/ zniesienie oceniania w-f przy jednoczesnym pozostawieniu w-f jako przedmiotu obowiązkowego. Ograniczyłoby to skalę zwolnień z w-f. Lekcje często miałyby charakter międzyklasowych turniejów sportowych. Wychowanie fizyczne podlegałoby ocenie na dotychczasowych zasadach jedynie w klasach sportowych.

niedziela, 20 grudnia 2015

3. Omówienie reformy szkół podstawowych



W programach szkół podstawowych dużo miejsca zajmie nauka przedmiotów ogólnych. Wprowadzone zostaną jednak także przedmioty nowe. Będą to zajęcia nie związane z rynkiem pracy, dające jednak uczniom praktyczną wiedzę i umiejętności przydatne w innych dziedzinach życia. Na etapie szkoły podstawowej uczniowie nie będą mogli jeszcze dokonywać wyboru przedmiotów.
Opis przedmiotów ogólnych.
1/ Najwięcej czasu zostanie poświęconych nauce języka angielskiego- 10 godzin lekcyjnych w klasach IV-VIII. Uczniowie drugiego języka obcego (hiszpańskiego)- będą natomiast się uczyli w tych samych latach kształcenia (IV-VIII)- 2 godziny tygodniowo. Spośród innych przedmiotów, dużo godzin lekcyjnych zajmowałaby nauka matematyki- 4 godziny. Więcej niż obecnie godzin lekcyjnych (3 h) byłoby przeznaczonych na naukę przedmiotów, dających wiedzę o świecie: biologii, historii i geografii. Nauka języka obcego realizowano by w klasach IV-VIII, natomiast pozostałych przedmiotów w klasach V-VIII.
opis wymagań i programów:
a/ język angielski- uczeń w ciągu skumulowanych 50 godzin nauki, musiałby opanować język prawie perfekcyjnie. Ze względu na znaczenie języka obcego i konieczności jego pełnego przyswojenia przez możliwie wszystkich, nauczyciele w ramach swojej pracy szkolnej, prowadziliby zajęcia wyrównawcze z uczniami, mającymi zaległości w opanowaniu materiału. Znajomość poziomu kształcenia w stosunku do każdego ucznia oceniałaby specjalna komisja co 2 lata (po zakończeniu V i VII klasy). Po zakończeniu nauki w szkole podstawowej (VIII) egzamin do szkół średnich przeprowadzony byłby na 2 poziomach: master i intermediate. Od absolwenta szkoły podstawowej wymagana byłaby znajomość angielskiego na poziomie intermediate. Opanowanie języka na poziomie uppon- intermediate zwalniałaby ucznia z obowiązku uczęszczania na zajęcia języka angielskiego w szkole średniej.
b/ biologia- nauka biologii koncentrowałaby się w na poznaniu świata roślin (V klasa), zwierząt bezkręgowych oraz ryb, płazów i gadów (VI klasa), ptaków i ssaków wraz z omówieniem zachowań i zwyczajów poszczególnych gatunków (VII klasa) oraz człowieka wraz z jego ewolucją (VIII klasa)
c/ historia- przedmiot przedstawiałby dzieje świata od starożytności do współczesności. Zakończenie każdego działu kończyłoby się 3 sprawdzianami. Pierwszy zawierałby pytania opisowe (tradycyjna forma), drugi- opierałby się na znajomości tekstów źródłowych, w odniesieniu do których kierowane byłyby pytania otwarte i zamknięte dotyczące zdarzeń historycznych, które te teksty opisują, trzeci sprawdzian miałby z kolei formę wypracowania, na którym uczniowie przedstawialiby opis wydarzeń historycznych, ustroju politycznego, wojen lub prowadzonej polityki wraz z przedstawieniem swojej własnej oceny opisywanych wydarzeń.
d/ geografia- na lekcjach geografii uczniowie poznawaliby formy przyrody nieożywionej oraz dokonujące się procesy. Przyswajaliby zatem wiedzę z geomorfologii, geologii, litologii, gleboznawstwa, hydrologii, klimatologii (V klasa). W VI klasie uczniowie zaznajamialiby się z geografią kontynentów: Ameryki Północnej i Południowej, Afryki, Azji, Australii i Oceanii (ukształtowania powierzchni, wód, klimatu, zwierząt i roślinności) wraz ze szczegółowym omówieniem ważniejszych państw (geografii, demografii, gospodarki, zwyczajów i kultury). W VII klasie lekcje poświęcone byłyby w całości na poznanie geografii Europy wraz ze szczegółowych omówieniem wszystkich ważniejszych państw europejskich. Program klasy VIII obejmowałby w całości geografię Polski wraz z jej demografią i gospodarką.
2/ przedmiotami ogólnymi nauczanymi przez w klasach V-VIII przez niepełny okres kształcenia byłyby: chemia (V-VI klasa), fizyka (VII i VIII klasa) oraz astronomia (VI klasa)
Opis nowo wprowadzonych przedmiotów
1/ Nauka języka polskiego koncentrowałaby się na dwóch aspektach: a/ czytanie ze zrozumieniem i formułowanie tekstów b/ gramatyka i ortografia
a/ Na zajęciach z czytania ze zrozumieniem i formułowania tekstów tak jak dawniej uczniowie będą, pisali wypracowania, oceniane pod kątem merytorycznej treści, jakości argumentacji, stylistyki, doboru słownictwa i kompozycji. Różnica polegałaby na tematyce prac. Na nowym przedmiocie, wypracowania dotyczyłyby nie tylko literatury, ale wszystkich możliwych sfer życia: poglądów moralnych, polityki, opisy przyrody, problemy i sytuacje życiowe. Lektury obejmowałyby bardzo szeroką paletę dziedzin humanistycznych, związanych nie tylko z literaturą, ale także z psychologią czy problemami społecznymi. Druga część przedmiotu zostanie poświęcona czytaniu tekstów ze zrozumieniem. Wymagane będzie nie tylko merytoryczne zrozumienie i odtworzeniu tekstu ale również samodzielnej jej wykładni. Analizowane byłyby teksty literackie, publicystyczne i filozoficzne.
b/ gramatyka i ortografia- obejmowałaby naukę gramatyki i ortografii w zakresie poruszanym wcześniej na języku polskim
2/ prowadzenie gospodarstwa domowego. Przedmiot koncentrowałby się głównie na nauce gotowania. Uczniowie zaznajamialiby się na nim także z szyciem i naprawą urządzeń domowych. Uzasadnieniem jego wprowadzenia jest moje przekonanie, że szkoła powinna uczyć ludzi umiejętności, przydających się im w życiu.
3/ przedmiot krótkookresowy. Odbywałby się w formie jednego przedmiotu (VIII klasa). Dostarczałby jednak wiedzy i umiejętności z dwóch niezwiązanych ze sobą dziedzin: pisanie bezwzrokowe na klawiaturze i nauka programu office oraz udzielanie pierwszej pomocy medycznej. Połączenie w jeden przedmiot jest uzasadnione krótkim czasem trwania zajęć.
a/ pisanie bezwzrokowe na klawiaturze i nauka programu office- zdolność pisania bezwzrokowego jest bardzo dobrze postrzegana przez aktualnych i przyszłych pracodawców. Metoda ta wykorzystywana jest na wielu stanowiskach administracji biurowej, księgowości, obsłudze klienta oraz wielu innych gdzie większość prac jest wykonywanych z pomocą komputera. Uczeń pozna metody pisania bezwzrokowego, zdobędzie wiedzę jak prawidłowo siedzieć przy komputerze aby ograniczyć nacisk na kręgosłup, pozna techniki układu dłoni i palców, a także będzie stosował sposoby, które zniwelują uczucie zmęczonych oczu.
b/ udzielanie pierwszej pomocy- zajęcia obejmowałyby następujące zagadnienia:
·  Udrażnianie dróg oddechowych
·  Sprawdzanie czynności życiowych
·  Badanie urazowe poszkodowanego
·  Obrażenia poszczególnych części ciała
·  Zawał mięśnia sercowego
·  Oparzenia, odmrożenia
·  Postępowanie z ranami
·  Resuscytacja krążeniowo – oddechowa (RKO)
·  Porażenie prądem
·  Zadławienia
·  Atak padaczki
·  Układanie poszkodowanego w odpowiednich pozycjach

czwartek, 17 grudnia 2015

4. Dostosowanie szkolnictwa ponadpodstawowego do potrzeb rynku pracy



Celowi temu służyłoby:

1/ wprowadzenie rocznych szkół i 5-letnich studiów magisterskich w zakresie technologii produkcji oraz półrocznych szkół w dziedzinie przygotowania do rynku pracy (odpowiednik przedmiotu nauczania w szkołach średnich i zawodowych)
2/ reforma szkół zawodowych. Nauka w szkole zawodowej zostałaby skrócona z 3 do 2 lat. Nauczany byłby w niej wyłącznie wykonywany zawód oraz przedmiot ogólny w dziedzinie przygotowania do rynku pracy. Odbywałyby się również zajęcia z nauki pływania. szkół 2-letnich istniałyby także szkoły 4 letnie przygotowujące do wykonywania więcej niż jednego zawodu.
3/ wprowadzenie w szkołach ponadpodstawowych 2 nowych przedmiotów nauczania:  prowadzenie działalności gospodarczej oraz przygotowanie do rynku pracy. Opis wprowadzonych przedmiotów:
- prowadzenie działalności gospodarczej. Przedmiot  miałby o wiele bardziej rozszerzony charakter niż np. podstawy przedsiębiorczości, gdyż nauczany byłby we wszystkich liceach i technikach w takim samym wymiarze (4 godzin tygodniowo). Stałby się on zatem jednym z dwóch wiodących przedmiotów w systemie edukacji. Uczyłby w jaki sposób zakładać i prowadzić z sukcesem biznes, jakie zezwolenia są wymagane dla poszczególnych rodzajów działalności itp. Wprowadzenie takiego przedmiotu miałoby rewolucyjne znaczenie zarówno dla procesu kształcenia jak i przede wszystkim rynku pracy. Dzisiaj bowiem, działalność gospodarcza należy do osób prywatnych, jednak nie przygotowanych do jej prowadzenia. Nowy przedmiot uzawodowiłby zatem gospodarkę, gdyż sprawiłby, że zajmowaliby się nią profesjonaliści.
- przygotowanie do rynku pracy- stanowiłby drugi obok prowadzenia działalności gospodarczej przedmiot  wprowadzający ucznia do pracy zawodowej. Przedmiot znajdowałby się w programie wszystkich typów szkół ponadpodstawowych: w liceach, technikach i zawodówkach. Uczniowie nauczyliby się na nim wykonywania zawodu sprzedawcy-kasjera (obsługa kas fiskalnych), magazyniera, pracownika biurowego, akwizytora (telemarketera). Część zajęć odbywałaby się poza budynkiem szkoły.

środa, 16 grudnia 2015

5. Omówienie reformy liceów.



W liceum pojawiłyby się trzy nowe przedmioty: prawo, wiedza o literaturze, wiedza o filmie. Na tym etapie edukacji nastąpiłaby jednak redukcja ilości przedmiotów nauczania poprzez wprowadzenie podziału przedmiotów na obowiązkowe, profilowane oraz fakultatywne:
1/ przedmioty obowiązkowe nauczany byłyby we wszystkich klasach w takim samym wymiarze bez względu na profil. Należałyby do nich: język hiszpański, język angielski, prowadzenie działalności gospodarczej, przygotowanie do rynku pracy oraz nauka pływania.
2/ przedmioty profilowane- byłyby one obowiązkowe w klasach, którego profilu nauczania dotyczą. W pozostałych miałyby charakter fakultatywny i każdy z nich mógłby być wybrany zamiast dwóch przedmiotów ogólnych. Na naukę pierwszego przedmiotu profilowanego zostałoby poświęconych 5 godzin lekcyjnych, na naukę drugiego- 3 godziny. Istniałyby następujące profile klas: a/ matematyka, fizyka b/ matematyka, informatyka c/ wiedza o literaturze, wiedza o filmie d/ historia, prawo e/ biologia, chemia f/ biologia, geografia
3/ przedmioty fakultatywne- stanowiłyby 2 przedmiotu, z których jeden byłby wybierany przez ucznia, a drugi przez klasę. Wybrany przez ucznia mógłby być jeden z przedmiotów profilowanych w innych klasach, uczony w wymiarze 5 godzin lekcyjnych: biologia, historia, matematyka, wiedza o literaturze. Wybrany przez klasę mógłby być jeden z przedmiotów profilowanych w innych klasach, uczony w wymiarze 3 godzin lekcyjnych: prawo, geografia, chemia, fizyka, informatyka, wiedza o filmie
Osobiście uważam, że jednym z błędów edukacji jest obowiązek nauki wszystkich przedmiotów przez wszystkich uczniów. Licealista powinien więc mieć możliwość wyboru tych z nich, które go interesują i które będą dla niego przydatne na dalszym etapie kształcenia.
Opis nowo wprowadzonych przedmiotów:
1/ prawo- na lekcjach uczniowie zaznajomiliby się z treścią aktów prawnych, komentarzy oraz orzecznictwem Sądu Najwyższego. Klasówki  sprawdzałyby wiedzę z tych trzech elementów. Klasówki składałyby się z trzech części. Pierwsza- przeprowadzana w formie pytań opisowych i testowych, dotyczyłaby znajomości ustaw. Druga- przeprowadzana w formie kazusów, sprawdzałaby umiejętność praktycznego rozumienia przez ucznia treści przyswojonych aktów prawnych. Trzecia- oceniałaby znajomość wykładni ustaw (komentarzy oraz orzecznictwa Sądu Najwyższego)
2/ wiedza o filmie- przedmiot omawiałby najważniejsze filmy kina amerykańskiego, światowego i polskiego ze szczególnym uwzględnieniem produkcji ostatnich 30 lat. Obejrzenie każdego omawianego filmu byłoby obowiązkowe. Na lekcjach wiedzy o filmie, poza treścią, poruszana byłaby kwestia zachowań i postaw moralnych głównych bohaterów w kontekście ogólnej tematyki i problematyki filmu. Uczniowie mogliby składać także własne propozycje odnośnie filmów, które chcą obejrzeć i omówić.
Opis przedmiotów obowiązkowych:
1/ język hiszpański i język angielski- uczeń w ciągu skumulowanych 60 godzin nauki musiałby opanować języki w stopniu perfekcyjnym. Ze względu na znaczenie języków obcych i konieczności ich pełnego przyswojenia przez możliwie wszystkich, nauczyciele, w ramach swojej pracy szkolnej, prowadziliby zajęcia wyrównawcze z uczniami, mającymi zaległości w opanowaniu materiału. Znajomość poziomu kształcenia w stosunku do każdego ucznia oceniałaby specjalna komisja po zakończeniu 2 klasy. Egzamin maturalny z obu języków obcych przeprowadzony byłby na poziomie uppon intermediate Od maturzysty wymagana byłaby biegła znajomość obu języków na tym właśnie poziomie.
2/  nauka pływania oraz siłownia (dla chłopców)- zajęcia z pływania oraz siłowni realizowane byłyby w ramach lekcji wychowania fizycznego. Prowadziłaby je osoba, mająca zawodowe kwalifikacje: trener (siłownia) i ratownik (pływanie). Zajęcia z siłowni odbywałyby się w pierwszych 5 miesiącach pierwszej klasy, natomiast pływania- od 2 połowy pierwszej klasy do końca drugiej klasy. Od ucznia wymagane byłoby uzyskanie umiejętności pływackich równe ratownikowi kąpieliska otwartego. Nauka pływania kończyłaby się egzaminem. Jego zdanie umożliwiałoby uzyskanie dyplomu, uprawniającego do wykonywania zawodu ratownika.

Dlaczego państwowa służba zdrowia i edukacja jest tańsza od prywatnej?



Korwin uważa, że jeśli ludzie płaciliby skrajnie niskie podatki byliby szczęśliwi i bogaci. Nie bierze w ogóle pod uwagę faktu, ze nie płacąc obowiązkowych świadczeń (składki zdrowotnej, podatków na edukacje) musieliby je pokrywać z własnych oszczędności. Płacąc zaś niższe podatki, na lecznictwo czy szkolnictwo wydawaliby z własnej kieszeni więcej niż obecnie, gdy świadczenia te są finansowane z podatków. Koszt indywidualnego finansowania służby zdrowia i edukacji w porównaniu ze składkowym/budżetowym zwiększyłby się poprzez dwa czynniki 1/ konieczność samodzielnego pokrycia wszystkich kosztów. Obecnie rozkłada się on na wszystkich podatników (budżet).Wysokość składki uwzględnia proporcje liczby osób ja płacących w stosunku do liczby chorych. Liczba płacących jest znacznie wyższa niż chorych,. Powoduje to że składka zdrowotna jest znacznie niższa niż gdyby cały koszt leczenia musieliby sfinansować wyłącznie chorzy. Prawdziwość łatwo stwierdzić na przykładzie. Operacja kosztuje 40 tys. zł. Byłby to jej koszt, gdyby opłacali ją wyłącznie chorzy. Pacjentów służby zdrowia jest 5 mln rocznie. Gdyby przyjąć nierealistyczna sytuacje, że składkę płaca wyłącznie chorzy, musiałaby być ona ustalona w wysokości, która sfinansowałoby 5 mln chorych. Teraz sytuacja prawdziwa. Składkę płaci 15 mln osób, za 5 mln pacjentów. Składka jest wiec 3-krotnie niższa niż gdyby była opłacana wyłącznie przez chorych. Jeżeli jednak każdy miałby indywidualnie pokrywać koszt własnej operacji, musiałby sam odłożyć 3-krotnie wyższą kwotę niż wynosi jego obecna składka. 2/ zysk przedsiębiorstwa: szpitala, firmy ubezpieczeniowej (służba zdrowia) albo właściciela szkoły (edukacja). Z budżetu państwa pokrywane są tylko koszty służby zdrowia (operacji, sprzętu medycznego, wynagrodzenia lekarzy) czy edukacji (wynagrodzenia nauczycieli, sprzętu szkolnego np. laptopów). Przedsiębiorca natomiast działa wyłącznie dla własnego zysku i będzie prowadził swoją działalność wyłącznie wtedy, gdy taki zysk osiąga. Podraża to znacznie koszt funkcjonowania systemu ochrony zdrowia czy edukacji i powoduje, ze staje się on znacznie wyższy niż gdyby był finansowany z podatków. Nie jest również prawda pogląd głoszony przez korwinistów, że koszt ten znacząco zwiększa administracja. Sprawdźmy ile on dokładnie wynosi, opierając się na dostępnej w internecie i w przeciwieństwie do ustawy budżetowej- przejrzystej, mapie wydatków państwa. Koszt ten wynosi 2 mld zl na 80 mld zl ogólnych wydatków przeznaczonych na służbę zdrowia. Administracja NFZ podraża zatem funkcjonowanie systemu zaledwie o 2,5%. To tyle co nic, zważywszy na konieczność zapewnienia przepływu 80 mld zł środków finansowych przeznaczanych na leczenie. Kartka papieru nie opłaci bowiem operacji. Robią to urzędnicy NFZ,  którzy dokonują rozliczeń środków finansowych miedzy Funduszem a szpitalami. Zysk przedsiębiorcy znacznie przekraczałby zatem 2,5% kosztów przeznaczanych na administracje NFZ. Można spodziewać się, że przedsiębiorca (szpital, ubezpieczalnia) za swoja działalność oczekiwałby 30-40% zysku przewyższającego jego koszty (operacji, wynagrodzenia lekarzy, sprzętu medycznego). Ta sama operacja za którą wszyscy podatnicy płacą 40 tys. złotych, opłacana indywidualnie przez chorego w prywatnym szpitalu kosztowałaby go ok. 60 tys. zł. Warto prześledzić te koszty także w edukacji i porównać wydatki z budżetu przeznaczone na publiczne szkoły z opłatami wnoszonymi przez rodziców za szkoły prywatne oraz studenckimi opłatami za czesne. Wydatki budżetu na funkcjonowania szkolnictwa wynosza 60 mld zł. Przeliczając na dorosłego mieszkańca: 60 mld zł rocznie/30 mln mieszkańców Koszt ten wynosi wiec ok. 180 zł miesięcznie (2400 zł rocznie). Indywidualna opłata za prywatna szkole jest więc 5-krotnie wyższa niż wydatek budżetu państwa przeznaczony na kształcenie jednego ucznia. 3/ dodatkowy problem, związany z indywidualnym finansowaniem służby zdrowia- postawienie chorego w sytuacji: albo zbiorę kilkadziesiąt tysięcy złotych na operację, albo nie będę miał operacji i umrę. Zmusiłoby to ludzi do stałego odkładania z wypłaty na leczenie, mimo iż od lat są w pełni zdrowi. Jak łatwo się domyślić, większość by się nie zabezpieczała finansowo na wypadek choroby i konsumowałaby wszystkie zarobione pieniądze. Co z kolei wgoniłoby ich w problem przeze mnie opisany- nie mieliby czym zapłacić za własne leczenie. Obecny system ochrony zdrowia finansowany ze składki jest dużo bezpieczniejszy: jesteś zdrowy- płacisz za leczenie chorych; jesteś chory- inni płacą za twoje leczenie. Dzięki temu unika się problemu opisanego w wątku.