wtorek, 3 lipca 2018

W czym korwinizm się myli? Propozycja zaoszczędzenia 200 mld zł poprzez likwidację zbędnych funkcji państwa i tańsze wykonywanie pozostałych.



Wiadomo, ze gospodarka może się stale i szybko rozwijać tylko przy niskich podatkach. Zwolennicy liberalizmu ekonomicznego zauważają ten oczywisty fakt. Idą jednak często w swoich poglądach zbyt radykalnie do przodu. Korwiniści stale powtarzają jedynie, że wszystkie świadczenie publiczne finansowane są z kieszeni podatnika i nigdy nie próbowali przedstawić szczegółowej i konkretnej reformy ograniczenia nadmiernego rozrostu wydatków. Nic zresztą w tym dziwnego, skoro uważają oni państwo za zbędne, redukując jego znaczenie tylko do roli zapewnienia bezpieczeństwa zewnętrznego (wojsko) i wewnętrznego (policja). Radykalizm wolnorynkowców zraza społeczeństwo, w którym powstaje obawa, ze nadmierne zmniejszenie wydatków finansowanych z budżetu spowoduje np. że ludzie nie będą w stanie samodzielnie pokryć kosztów własnej operacji za 40 tys. zł i wystawia się na śmierć. Brak u wolnorynkowców kompleksowej wizji reformy wydatków odpycha 95% społeczeństwa od ogólnej (obiektywnie niezaprzeczalnie słusznej) idei zdecydowanego ograniczenia fiskalizmu. Moja propozycja reformy polega na likwidacji zbędnych funkcji państwa i tańszym wykonywaniu pozostałych . Przygotowany przeze mnie plan przewiduje oszczędności na prawie 200 mld zł przy pozostawieniu wszystkich funkcji państwa istotnych dla ludzi. Dzięki aż tak olbrzymiej skali oszczędności, w pełni możliwe byłoby połączenie zdecydowanej obniżki podatków ze wzrostem wydatków na społecznie ważną dziedzinę jaka jest służba zdrowia. Plan uwzględnia założenie, ze obniżenie podatków przyspieszy wzrost gospodarczy, co z kolei przełoży się na większe wpływy z podatków. Umożliwi to przeprowadzenie kompleksowych reform wszystkich ważniejszych funkcji państwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz