Wiadomo, ze gospodarka może się stale i szybko rozwijać
tylko przy niskich podatkach. Zwolennicy liberalizmu ekonomicznego zauważają
ten oczywisty fakt. Idą jednak często w swoich poglądach zbyt radykalnie do
przodu. Korwiniści stale powtarzają jedynie, że wszystkie świadczenie publiczne
finansowane są z kieszeni podatnika i nigdy nie próbowali przedstawić
szczegółowej i konkretnej reformy ograniczenia nadmiernego rozrostu wydatków.
Nic zresztą w tym dziwnego, skoro uważają oni
państwo za zbędne, redukując jego znaczenie tylko do roli zapewnienia
bezpieczeństwa zewnętrznego (wojsko) i wewnętrznego (policja). Radykalizm
wolnorynkowców zraza społeczeństwo, w którym powstaje obawa, ze nadmierne
zmniejszenie wydatków finansowanych z budżetu spowoduje np. że ludzie nie będą
w stanie samodzielnie pokryć kosztów własnej operacji za 40 tys. zł i wystawia
się na śmierć. Brak u wolnorynkowców kompleksowej wizji reformy wydatków
odpycha 95% społeczeństwa od ogólnej (obiektywnie niezaprzeczalnie słusznej)
idei zdecydowanego ograniczenia fiskalizmu. Moja propozycja reformy polega na
likwidacji zbędnych funkcji państwa i tańszym wykonywaniu pozostałych .
Przygotowany przeze mnie plan przewiduje oszczędności na prawie 200 mld zł przy
pozostawieniu wszystkich funkcji państwa istotnych dla ludzi. Dzięki aż tak
olbrzymiej skali oszczędności, w pełni możliwe byłoby połączenie zdecydowanej
obniżki podatków ze wzrostem wydatków na społecznie ważną dziedzinę jaka jest
służba zdrowia. Plan uwzględnia założenie, ze obniżenie podatków przyspieszy
wzrost gospodarczy, co z kolei przełoży się na większe wpływy z podatków.
Umożliwi to przeprowadzenie kompleksowych reform wszystkich ważniejszych
funkcji państwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz