sobota, 10 października 2015

1. Obniżenie pełnoletności do 15 roku życia.

Jestem za obniżeniem wieku prawnej dorosłości do 15 lat. Argumentacja konieczności przeprowadzenia reformy obniżenia pełnoletności wiąże się z niesprawiedliwością systemu wychowawczego. Uzasadnieniem zmian jest poziom ogólnej sprawności intelektualnej nastolatków, dorównujący osobom dorosłym: w skali inteligencji Wechslera 16-latkowie mają średni IQ dla dorosłej populacji) oraz wielowiekowa, pełna samodzielność osób między 15 a 18 rokiem życia (obecna granica pełnoletności istnieje dopiero od 2 poł. XVII w). Jeszcze ważniejszym powodem uznania, że system prawny kształtuje władzę rodzicielską w sposób jednoznacznie niekorzystne dla dziecka jest emocjonalne podłoże wszelkich zachowań uznawanych za "wychowawcze". Stanowią one w istocie tylko zracjonalizowaną formę przemocy wobec małoletnich. Pod pozorem wychowania dorośli okazują swoją władzę i poczucie wyższości nad dziećmi i młodzieżą przejawiającą się w jak najpełniejszym podporządkowaniu niepełnoletnich oraz zdeprecjonowaniu ich wartości jako ludzi. W praktyce wychowanie jest więc totalitaryzmem, odbierającym młodzieży dwie najcenniejsze wartości- wolność i godność. Przez 350 lat obowiązywania represyjnego systemu wychowawczego na poruszone przeze mnie kwestie nie zwrócono w ogóle uwagi, gdyż koncentrowano się wyłącznie na skutkach poszczególnych oddziaływań wychowawczych dla psychiki i dalszego rozwoju dzieci. Naturalna skłonność dzieci do emocjonalnego podporządkowania się władzy wychowawców i racjonalizowania przemocy zgodnie z ich argumentacją sprawia, że poza wykorzystaniem seksualnym, wszystkie inne formy przemocy odbierają jako troskę. Wszyscy więc uznali, że skoro tylko pedofilia wyrządza nieletniemu prawdziwą krzywdę, tylko ona powinna być zwalczana, a każde inne zachowanie niszczące jego sferę wolności i godności jest właściwe lub dopuszczalne. Nikt nie widzi nic złego w tym, że średnio inteligentnym dorosłym ludziom (15-16 letnim), przez pokolenia żyjącym w pełnej samodzielności całkowicie odebrano wszelkie prawa i możliwość stanowienia o własnym losie, gdyż takie ich traktowanie nie zaburza im psychiki. Odhumanizowanie dzieci i młodzieży poprzez sprowadzenie do roli "zwierzątek" odczuwających ból i cierpienie musi się skończyć, gdyż jest ono niegodne człowieczeństwa. Nieodczuwanie krzywdy nie wiąże się bowiem z jej brakiem, tylko ze zniewoleniem mentalnym i wykorzenieniem wszelkich form zewnętrznego i wewnętrznego sprzeciwu.  

Całość zagadnienia opisuję na odrębnym blogu  www.totalitaryzmwychowawczy.blogspot.com   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz