Uzasadnienie:
Polska jest dziś jednym z nielicznych państw Unii
Europejskiej, w którym homoseksualiści w sferze życia rodzinnego nie mają
żadnych praw. Problem stanowi zwłaszcza kwestia dziedziczenia. W przypadku
sporządzenia testamentu, sprawa wydaje się roztrzygnięta. Majątek w testamencie
można bowiem zapisać każdej osobie, bez względu na sferę pokrewieństwa czy
relacji formalnoprawnej (rejestracji związku przez państwo). Można tego dokonać
zarówno przez powołanie do całego spadku jak i konkretnego przedmiotu spadkowego
(np. mieszkania)- w formie zapisu windykacyjnego. Najbliższa rodzina (dzieci,
rodzice) będzie wówczas miała tylko prawo do zachowku (zwykle połowy majątku).
W sytuacji jednak gdy testament nie zostanie sporządzony i dziedziczenie odbywa
się na podstawie ustawy, brak sformalizowanego związku wyłącza najbliższego
partnera od dziedziczenia. Może być on jedynie traktowany jako osoba, będąca ze
spadkodawcą w faktycznym pożyciu. Zatem jego prawa majątkowe, w stosunku
roszczeń np. rodziców są wysoce wątpliwe. Innym problemem, związanym z brakiem
oficjalnego uznawania związku przez państwo jest pozbawienie par
homoseksualnych wszystkich korzyści, z których mogą korzystać małżonkowie
pozostający we wspólności majątkowej. Być może
w przyszłej kadencji parlamentu ukształtuje się większość, która uchwali
przepisy, dające związkom osób tej samej płci prawo dziedziczenia ustawowego
czy zawierania umów o wspólność majątkową. W poprzedniej- trzy takie projekty ustaw (SLD, TR
i PO) zostały niestety odrzucone przez PiS, PSL i ponad 40 posłów PO. Sprawą
nie do ruszenia wydaje się natomiast adopcja przez geje i lesbijki, żyjącym w
stałym związku. Mogą oni jedynie wychowywać dzieci jednego z partnerów z
poprzedniego związku heteroseksualnego. Homofoby uważają, że dziecko, mające
dwie mamusie lub dwóch tatusiów pozbawione są właściwego wzorca rodziny. Jednak
warto się ich zapytać, co proponują w zamian? Dla każdego dziecka kochający się
ludzie tej samej płci stworzą mu lepsze warunki rozwoju niż państwowa opieka w
sierocińcu, sprowadzająca się właściwie tylko do zapewnienia jego potrzeb
materialnych (noclegu, ubrań i wyżywienia). Zresztą, nie oszukujmy się, że
wielu mężczyzn hetero wychowanie mylą z tresurą. Z kolei geje to w większości
łagodni ludzie, i z łagodnością traktują również swoje dzieci. Dlatego dzieci
homoseksualistów są często lepszymi ludźmi niż par hetero: bardziej zdrowymi
emocjonalnie, lepiej radzącymi sobie w życiu i odnoszący się do innych osób z
większym szacunkiem. Ale do homofobów nie dotrą żadne argumenty. Oni cały czas
swój dyskryminacyjny pogląd opierają na aspekcie biologicznym. Homofoby- jak
wszyscy, mogą oczywiście wyrażać własne poglądy. Jednak nie można pozwolić, aby
udało im się narzucić swój system wartości. Nie mają oni prawa zwłaszcza żądać
zakazu organizowania parad i marszów w obronie mniejszości homoseksualnych.
Homoseksualizm od 1934 roku, nie jest w Polsce przestępstwem, i tak jak
wszystkie inne legalne zachowania, nie musi być przymusowo ukrywany przez tych,
którzy nie chcą tego robić. A kiedy konserwatywni fanatycy przekraczają granicę
krytyki i zaczynają personalnie obrażać osoby o innej orientacji, za swoje
nacechowane chamstwem wypowiedzi powinni być pociągnięci do odpowiedzialności
karnej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz