środa, 22 lipca 2015

5. Wprowadzenie do Konstytucji zakazu powszechnego poboru do wojska.



Obowiązkowa służba wojskowa narusza prawa obywatelskie, bo pozbawia wolnych ludzi wolności i możliwości decydowania o własnym życiu: bez przepustki nie można opuścić jednostki, w której przymusowo spędza się całą dobę z kilkudziesięcioma obcymi sobie facetami; a dowódca mówi żołnierzowi jak ma słać łóżko i o której godzinie musi wstać. Dziwię się, że współcześnie samo istnienie armii poborowej, bez względu na możliwości militarne i potencjał obronny danego kraju, nie jest uważane za przejaw totalitaryzmu. Państwo pełni różne funkcje i ma różne potrzeby, a jego bezpieczeństwo wewnętrzne na pewno nie jest mniej ważne (a nawet dużo ważniejsze) niż zewnętrzne. Czemu zatem nie doręcza się wezwania do odbycia służby w policji na tej samej zasadzie co w wojsku? Przymusowe wcielenie do policji niczym nie różni się tak naprawdę od przymusowego wcielenia do armii. Dlatego przywrócenie służby zasadniczej w Polsce ze względu na zbyt małą liczebność naszego wojska w ogóle nie powinno być rozpatrywane. Z tego samego powodu co wprowadzenie obowiązkowego poboru do policji w sytuacji, gdy brakowałoby policjantów.

niedziela, 21 czerwca 2015

1. Rozwiązanie paradoksu dziadka



opis Załóżmy, że stworzyłeś wehikuł czasu, cofasz się w czasie do czasu kiedy twój dziadek nie spłodził twojego ojca, zabijasz swojego dziadka, twój dziadek nie spłodził twojego ojca, twój ojciec nie spłodził ciebie, ty nie stworzyłeś wehikułu czasu, nie cofnąłeś się w czasie i nie zabiłeś swojego dziadka
rozwiązanie Wyjaśnienie paradoksu dziadka jest bardzo proste. Błędna interpretacja tego hipotetycznego zjawiska bierze się z nieprawidłowego założenia, że podróżnik w czasie i on z przeszłości, to ten sam człowiek. Tymczasem są to dwie różne osoby. Dlatego cofając się w czasie, każdy z nas zobaczyłby swoją kopię z przeszłości. Natomiast, wiek odbywających podróż w przeszłość nie zmieniłby się. Zatem zabijając swojego dziadka my- z przeszłości faktycznie nie narodzilibyśmy się, jednak my- którzy przemieszczamy się w czasie, żylibyśmy dalej, mając tyle lat, co wcześniej (w chwili rozpoczęcia podróży). Nasza obecność wpływałaby na rzeczywistość. Jeżeli więc zabilibyśmy samych siebie z przeszłości, a następnie przenieśli w przyszłość, nasza kopia z przeszłości, od chwili dokonania zabójstwa, nie istniałaby. Gdybyśmy się jednak zdecydowali powrócić do czasu sprzed zabójstwa, spotkalibyśmy siebie z wcześniejszego momentu czasowego. Moglibyśmy oczywiście w podróż zabrać każdą swoją kopię, która by ją odbywała na tych samych zasadach co my.

sobota, 20 czerwca 2015

2. Dlaczego 11 osoba powiela błąd 10 poprzednich osób, mimo, że zna prawidłowe rozwiązanie?



Często zdarza się, że ktoś myli się w prostej sprawie mimo całkowitej pewności prawidłowej decyzji lub rozwiązania. Popełnia oczywisty błąd tylko dlatego, że kilkanaście następujących po osób również go popełniło. Przykład: na zajęciach podpisywana jest lista, w której trzeba podać m.in. województwo, w którym się mieszka. Student znający zasady ortografii i wiedzący, że nazwę województwa pisze się małą literą, na liście robi błąd bo wszystkie wcześniejsze osoby podpisujące listę osoby nazwę województwa również napisały z błędem. Psycholodzy uważają, że zachowanie studenta wynika z konformizmu moralnego. Tymczasem to nie konformizm sprawił, że student dokonał złego wyboru mimo pewności innego rozwiązania. Student z powodu tego samego, błędnego wyboru wielu osób jednocześnie, sam stracił pewność siebie co do własnego postępowania. Postępowania człowieka w takich przypadkach jest więc spowodowane działaniem przypadkowego autorytetu, a nie konformizmu. Konformizm ma charakter świadomy- wiemy i myślimy, że to co robimy jest złe, ale decydujemy się postąpić wbrew własnemu przekonaniu, zgodnie jednak z oczekiwaniami innych ludzi, żeby nie narazić się na karę społeczną. Przypadkowy autorytet to działanie wielu osób jednocześnie, sprawiające zmianę wcześniejszej, w pełni wyrobionej wiedzy. Jednoczesny błąd dużej grupy przypadkowych, często zupełnie obcych ludzi powielany jest także przez człowieka mimo jego znajomości prawidłowego rozwiązania. Dzieje się tak, gdyż mimowolnie stają się one dla niego autorytetem. Człowiek podświadomie sądzi, że zdanie wielu innych osób jednocześnie jest prawdziwsze od jego wiedzy, gdyż wartość ich opinii ocenia wyżej od wartości własnej wiedzy co do właściwej decyzji. W następstwie traci swoją wcześniejszą pewność i popełnia ten sam błąd co pozostali.