Obowiązkowa służba wojskowa narusza prawa obywatelskie, bo
pozbawia wolnych ludzi wolności i możliwości decydowania o własnym życiu: bez
przepustki nie można opuścić jednostki, w której przymusowo spędza się całą
dobę z kilkudziesięcioma obcymi sobie facetami; a dowódca mówi żołnierzowi jak
ma słać łóżko i o której godzinie musi wstać. Dziwię się, że współcześnie samo
istnienie armii poborowej, bez względu na możliwości militarne i potencjał
obronny danego kraju, nie jest uważane za przejaw
totalitaryzmu. Państwo pełni różne funkcje i ma różne potrzeby, a jego
bezpieczeństwo wewnętrzne na pewno nie jest mniej ważne (a nawet dużo
ważniejsze) niż zewnętrzne. Czemu zatem nie doręcza się wezwania do odbycia
służby w policji na tej samej zasadzie co w wojsku? Przymusowe wcielenie do
policji niczym nie różni się tak naprawdę od przymusowego wcielenia do armii.
Dlatego przywrócenie służby zasadniczej w Polsce ze względu na zbyt małą
liczebność naszego wojska w ogóle nie powinno być rozpatrywane. Z tego samego
powodu co wprowadzenie obowiązkowego poboru do policji w sytuacji, gdy
brakowałoby policjantów.
środa, 22 lipca 2015
piątek, 26 czerwca 2015
niedziela, 21 czerwca 2015
1. Rozwiązanie paradoksu dziadka
opis Załóżmy, że stworzyłeś wehikuł czasu, cofasz się w czasie do
czasu kiedy twój dziadek nie spłodził twojego ojca, zabijasz swojego dziadka,
twój dziadek nie spłodził twojego ojca, twój ojciec nie spłodził ciebie, ty nie
stworzyłeś wehikułu czasu, nie cofnąłeś się w czasie i nie zabiłeś swojego
dziadka
rozwiązanie Wyjaśnienie
paradoksu dziadka jest bardzo proste. Błędna interpretacja tego hipotetycznego
zjawiska bierze się z nieprawidłowego założenia, że podróżnik w czasie i on z
przeszłości, to ten sam człowiek. Tymczasem są to dwie różne osoby. Dlatego
cofając się w czasie, każdy z nas zobaczyłby swoją kopię z przeszłości.
Natomiast, wiek odbywających podróż w przeszłość nie zmieniłby się. Zatem
zabijając swojego dziadka my- z przeszłości faktycznie nie narodzilibyśmy się,
jednak my- którzy przemieszczamy się w czasie,
żylibyśmy dalej, mając tyle lat, co wcześniej (w chwili rozpoczęcia podróży).
Nasza obecność wpływałaby na rzeczywistość. Jeżeli więc zabilibyśmy samych
siebie z przeszłości, a następnie przenieśli w przyszłość, nasza kopia z
przeszłości, od chwili dokonania zabójstwa, nie istniałaby. Gdybyśmy się jednak
zdecydowali powrócić do czasu sprzed zabójstwa, spotkalibyśmy siebie z
wcześniejszego momentu czasowego. Moglibyśmy oczywiście w podróż zabrać każdą
swoją kopię, która by ją odbywała na tych samych zasadach co my.
sobota, 20 czerwca 2015
2. Dlaczego 11 osoba powiela błąd 10 poprzednich osób, mimo, że zna prawidłowe rozwiązanie?
Często zdarza się, że ktoś myli się w prostej sprawie mimo
całkowitej pewności prawidłowej decyzji lub rozwiązania. Popełnia oczywisty
błąd tylko dlatego, że kilkanaście następujących po osób również go popełniło.
Przykład: na zajęciach podpisywana jest lista, w której trzeba podać m.in.
województwo, w którym się mieszka. Student znający zasady ortografii i
wiedzący, że nazwę województwa pisze się małą literą, na liście robi błąd bo wszystkie
wcześniejsze osoby podpisujące listę osoby nazwę województwa również napisały z
błędem. Psycholodzy uważają, że zachowanie studenta wynika z konformizmu
moralnego. Tymczasem to nie konformizm sprawił, że student dokonał złego wyboru
mimo pewności innego rozwiązania. Student z powodu tego samego, błędnego wyboru
wielu osób jednocześnie, sam stracił pewność siebie co do własnego
postępowania. Postępowania człowieka w takich przypadkach jest
więc spowodowane działaniem przypadkowego autorytetu, a nie konformizmu. Konformizm ma charakter
świadomy- wiemy i myślimy, że to co robimy jest złe, ale decydujemy się
postąpić wbrew własnemu przekonaniu, zgodnie jednak z oczekiwaniami innych
ludzi, żeby nie narazić się na karę społeczną. Przypadkowy autorytet to działanie
wielu osób jednocześnie, sprawiające zmianę wcześniejszej, w pełni wyrobionej wiedzy.
Jednoczesny błąd dużej grupy przypadkowych, często zupełnie obcych ludzi
powielany jest także przez człowieka mimo jego znajomości prawidłowego
rozwiązania. Dzieje się tak, gdyż mimowolnie stają się one dla niego autorytetem.
Człowiek podświadomie sądzi, że zdanie wielu innych osób jednocześnie jest prawdziwsze od jego wiedzy, gdyż wartość ich opinii ocenia wyżej od wartości własnej wiedzy co do
właściwej decyzji. W następstwie traci swoją wcześniejszą pewność i popełnia
ten sam błąd co pozostali.
Subskrybuj:
Posty (Atom)